Na bazie hodowli zachowawczych rasy bydła polska czerwona, rolnicy z Warmii i Mazur chcą zainicjować badania, które doprowadzą do stworzenia pierwszej w historii Polski rodzimej, mięsnej rasy bydła. Takim pomysłom sprzyja Unia Europejska, która tym razem chce dotować innowacyjne pomysły. Stąd nadzieja, że ziszczą się marzenia o idealnej, mięsnej rasie bydła polska czerwona.

Nie krzyżować, ale wypracować rasę typowo mięsną, która przejmie wszystko, co najlepsze od będących teraz w hodowlach w całym kraju sztuk bydła rasy polska czerwona - takie jest założenie Polskiego Związku Hodowców i Producentów Bydła Zachowawczej Rasy Polska Czerwona w typie mięsnym. By jednak było to możliwe, zdaniem pomysłodawcy konieczna jest współpraca polityków, naukowców i hodowców.

O takich możliwościach naukowcy dyskutowali już w latach 70. minionego wieku. Nic z tego jednak nie wyszło, a polska czerwona, gdyby nie hodowle zachowawcze takie jak te w Rumianie czy w Stacji Badawczej Państwowej Akademii Nauk w Popielnie, nie wiadomo czy przetrwała by do naszych czasów.

Ale zainteresowanie tą rasą powraca. Siedemnaście lat temu pod oceną użytkowości mlecznej było w kraju 150 sztuk tego bydła. Dziś całą populacje szacuje się na około 20 tys. sztuk, z czego jedynie około 2,5 tys. objętych jest oceną użytkowości mlecznej. Hodowcy coraz częściej stawiają na mniej pracochłonną produkcję mięsa.

Podstawowym walorem tej rasy jest jej zdrowotność oraz rozrodczość. Rasa ta jest bardzo odporna na choroby, jest przygotowana do naszych warunków klimatycznych, a oprócz tego przejawia się wysokimi wskaźnikami rozrodu, zwykle bardzo łatwymi porodami, co jest bardzo ważne w przypadku szczególnie krów mięsnych – mówi prof. Dariusz J. Skarżyński, zastępca dyrektora Instytutu Rozwoju Zwierząt i Badań Żywności PAN w Olsztynie.

Pojawia się nadzieja, że plany podjęcia próby wyhodowania pierwszej polskiej rasy mięsnej dojdą do skutku. Na realizację takich inicjatyw są pieniądze z unijnej kasy. Pomysł zyskał już przychylność Warmińsko-Mazurskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Olsztynie, który prowadzi Sieć na Rzecz Innowacji w Rolnictwie. To platforma wymiany kontaktów między rolnikami a światem nauki, na której ma się znaleźć hodowla w Rumianie i pomysł stworzenia polskiej rasy mięsnej.

Program hodowlany miałby pomóc w selekcji jałówek, które będą w stanie wydać na świat idealne buhaje. Hipertrofia mięśni dziedziczna to gen, który został odkryty, także w polskiej czerwonej krowie, a który ma gwarantować, że zwierzęta w swej budowie będą miały więcej mięsa.

Będziemy chcieli namówić hodowców na przebadanie swoich stad i znalezienie osobników, które taki gen mają – mówi Piotr Rydel, prezes Polskiego Związku Hodowców i Producentów Bydła Zachowawczej Rasy Polska Czerwona w Typie Mięsnym.

Na efekty tych prac trzeba będzie trochę poczekać. Badania, które miały by zaowocować stworzeniem pierwszej polskiej rasy mięsnej bydła, to proces długotrwały i mogą potrwać przynajmniej 20 lat.