W całej Polsce jest ich około 3 tysięcy sztuk. Na Warmii i Mazurach zaledwie 300, ale ich populacja polskiego bydła czerwonego typu mięsnego z każdym rokiem rośnie w siłę. W Rumianie odbyła się druga ogólnopolska wystawa tej rasy, podczas której hodowcy z regionu zaprezentowali 50 najpiękniejszych krów i cielaków.

W okresie międzywojennym polskie bydło czerwone stanowiło 25 procent krajowej populacji rogacizny. Po drugiej wojnie światowej jej udział w hodowli to już tylko 18 procent. Lata 60. i 70. ubiegłego stulecia to wyraźny spadek popularności tej rasy. Rejon jej hodowli został ograniczony tylko do trzech powiatów w ówczesnym województwie krakowskim, nastawiając większość terenu Polski na hodowlę rasy czarno-białej i czerwono-białej.

Jeszcze 17 lat temu w kraju było zaledwie 150 sztuk bydła odmiany polskiej czerwonej. To się jednak zmienia, a w styczniu tego roku zmieniły się też przepisy, które dały rolnikom możliwość pobierania dopłat do hodowli. Zdaniem hodowców dzięki zmianie przepisów, rośnie zainteresowanie krowami rasy polskiej czerwonej w typie mięsnym. Ich hodowla jest mniej pracochłonna niż ras mlecznych. Do tego trzeba dodać między innymi dużą odporność zwierząt, długowieczność i bardzo dobrą płodność. Za hodowlą tej rasy przemawiają także walory smakowe mięsa.

Rasa staje się na tyle popularna w Polsce, że organizowane są wystawy. Podczas nich komisja ocenia i wyłania najlepsze sztuki. Najlepsze krowy w trzech kategoriach dostały tytuły czempionów. Spośród tych trzech komisja wybrała też super czempiona. Organizatorem wystawy był Polski Związek Hodowców i Producentów Bydła Zachowawczej Rasy Polska Czerwona w typie mięsnym.