Pochodzą z Ukrainy, Rosji, Litwy, Armenii, a jedna osoba urodziła się w Indiach. Chociaż wychowali się w najróżniejszych zakątkach świata, to łączy je jedno - od dziś oficjalnie posiadają polskie obywatelsko. W Urzędzie Wojewódzkim w Olsztynie 12 cudzoziemców otrzymało akt nadania, polską konstytucję i biało-czerwoną flagę.

Illia Verkhovyi jak sam podkreśla, chociaż urodził się w byłym Związku Radzieckim, a dokładnie na Podolu - obecnie terytorium zachodniej Ukrainy - to ma silne, polskie korzenie. Kilka lat temu przyjechał do Polski. Od ponad roku mieszka z rodziną w Olsztynie. Od dziś musi się przyzwyczaić m.in. do swojego nowego, polskiego paszportu i dowodu osobistego. Wraz z nim obywatelstwo otrzymały również jego dzieci - Maria i Andrij.

Z rąk Artura Chojeckiego, wojewody warmińsko-mazurskiego, obywatelsko przyjęło dziś 12 osób. Wśród nich najwięcej pochodzi z Ukrainy. W tym roku na Warmii i Mazurach wręczono już łącznie 64 akty nadania. W kolejce oczekuje kolejnych 20 obcokrajowców.

Na obywatelstwo nadane przez Prezydenta oczekuje się co najmniej rok, a na decyzję wojewody - w zależności od przypadku - kilka miesięcy: — Jest większy ruch, większa migracja. W związku z tym, pojawia się szersze zainteresowanie polskim obywatelstwem — mówi Agnieszka Boczkowska, dyrektor Wydziału Spraw Obywatelskich i Cudzoziemców Urzędu Wojewódzkiego w Olsztynie.

Zanim obcokrajowiec będzie mógł się o nie ubiegać, przez co najmniej 3 lata musi legalnie mieszkać w Polsce. W pierwszej połowie tego roku około 89 tys. cudzoziemców złożyło wnioski o zezwolenie na pobyt w Polsce. To o 40 proc. więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku.