W ciągu jednego dnia na drogach regionu zginął jeden rowerzysta i jeden pieszy. W Elblągu 68-latek zjechał przed przejściem dla pieszych na jezdnię i został potrącony przez samochód. W Rudzienicach 21-letni mieszkaniec gminy Iława zginął pod kołami osobowego audi. Mężczyzna szedł poza obszarem zabudowanym po zmroku złą stroną drogi i nie miał na sobie jakichkolwiek elementów odblaskowych.

Do pierwszego zdarzenia doszło w Elblągu na ul. Mickiewicza około godz. 9. Jadący chodnikiem w kierunku ul. Grunwaldzkiej 68-letni rowerzysta, zjechał przed przejściem dla pieszych na jezdnię. Tam został potrącony przez osobowego vw passata, którym kierował inny 68-latek. Kierowca auta był trzeźwy. W wyniku doznanych obrażeń wewnętrznych rowerzysta zmarł w szpitalu.

Zgodnie z obecnie obowiązującym prawem w Polsce rowerzyści nie mają obowiązku jazdy w kaskach. Niemniej jednak, gdyby mężczyzna miał go na głowie, jest wielce prawdopodobne, że on uratowałby mu życie.

Do kolejnego tragicznego w skutkach wypadku doszło na dk nr 16 w Rudzienicach, około godz. 18. Ze wstępnych ustaleń policjantów pracujących na miejscu tego zdarzenia wynika, że 21-letni mieszkaniec gminy Iława szedł poza obszarem zabudowanym prawym poboczem jezdni, czyli niezgodnie z przepisami ruchu drogowego. Pomimo zmroku mężczyzna nie miał na sobie jakichkolwiek wyróżniających go elementów odblaskowych. W pewnym momencie, wszedł na jezdnię bezpośrednio przed jadące od strony Rudzienic osobowe audi. Mężczyzna zginął na miejscu. Ustalono, że ofiara była trzeźwa. Teraz iławska policja pod nadzorem prokuratora wyjaśniają wszystkie okoliczności tego zdarzenia.