W Superlidze elbląskie szczypiornistki rozgromiły chorzowski Ruch. Kram Start po raz pierwszy w tym sezonie zagrał przed własną publicznością i od razu pokazał się z bardzo dobrej strony wygrywając aż 40:24 (21:15).

Beniaminek Superligi dotrzymywał kroku Startowi tylko do 23 minuty. W tym fragmencie spotkania gra była bardzo wyrównana. Do przerwy Start prowadził już różnicą 6 bramek. W drugiej połowie na parkiecie całkowicie dominowały gospodynie. Dla przyjezdnych to była dobra lekcja szczypiorniaka. Najwięcej bramek dla Start rzuciły: Sylwia Lisewska 10, Aleksandra Jędrzejczyk, Daria Gerej i Patrycja Świerżewska po 4.

Start po trzech porażkach, ligowej i dwóch w europejskich pucharach, w końcu zwyciężył. Zawodniczki cieszą się z dobrej skuteczności rzutowej, ale maja do siebie pretensje o grę w defensywie.

Powinniśmy tych bramek mniej stracić. Pierwsza połowa była nerwowa, a niektóre piłki takie przypadkowe. To wynika z braku koncentracji u nas — mówi Sylwia Lisewska, piłkarka Kram Startu.

Elblążanki nie mają wiele czasu na odpoczynek. W sobotę 16 września rozegrają kolejne ligowe spotkanie. Na wyjeździe zmierzą się z Pogonią Szczecin.