W Olsztynie rozpoczęło się wielkie odliczanie do finału Szlachetnej Paczki. Dokładnie za 100 dni weekend cudów, podczas którego paczki z prezentami dotrą do tysięcy rodzin w całej Polsce. Liczba osób, której uda się pomóc zależy od wolontariuszy i ludzi dobrej woli. Już teraz rozpoczyna się gorączkowe poszukiwanie ludzi z wielkim sercem.

Symbolem wielkiego odliczania jest tradycyjny polonez. Dokładnie za 100 dni weekend cudów, czyli finał projektu Szlachetna Paczka: — To projekt, w którym łączymy biednych i bogatych. Chcemy żeby każdy z nas: wolontariusz, darczyńca, ale przede wszystkim rodzina, znaleźli w sobie bohatera, czyli osobę, która walczy na co dzień — mówi Marta Podgórska, koordynatorka regionalna Szlachetnej Paczki.

Szlachetna Paczka na Warmii i Mazurach do końca września musi znaleźć pół tysiąca zwykłych bohaterów, czyli wolontariuszy, których cechuje wielkie serce i chęć niesienia pomocy.

Wybrani wolontariusze będą tworzyć nową drużynę Super W. Odwiedzą najbiedniejsze miejscowości na Warmii i Mazurach, poznają rodziny i ich największe potrzeby. Szlachetna Paczka to nie tylko pomoc materialna, ale impuls do zmiany: myślenia i sposobu życia. Taki jest cel projektu „Akademia Przyszłości”. W Olsztynie i Ełku właśnie zaczynają się poszukiwania 50 wolontariuszy.

Każde dziecko dostaje swojego osobistego tutora, który spotyka się z nim regularnie, co najmniej raz w tygodniu po to, by popracować nad jego zdolnościami, umiejętnościami, pomaga mu rozwijać pasje — mówi Kamil Złotowski, menadżer „Akademii Przyszłości”.

W ubiegłym roku pomoc otrzymało prawie 600 rodzin z Warmii i Mazur.