W Olsztynie oddano hołd poległym w akcjach strażakom. Uroczystości nie tylko upamiętniły ofiarność 343 strażaków z Nowego Jorku, którzy oddali swoje życie podczas akcji ratowniczej po zamachach na World Trade Center. Przypomniały też o poświęceniu strażaków z Polski, w tym z Warmii i Mazur.

Na co dzień o ofiarności pracy strażaków przypomina pomnik, który stoi przy ulicy Niepodległości w Olsztynie. 11 września, w rocznicę zamachów na World Trade Center, to właśnie przed nim strażacy zawodowi i ochotnicy oddają hołd wszystkim, którzy zginęli podczas akcji ratowniczych. Apel poległych dedykowany jest wszystkim strażakom, którzy zginęli na służbie.

Myślę, że to nasz obowiązek, żeby pamiętać o tych, którzy ponieśli najwyższą ofiarę dla ratowania bliźnich, dla ratowania ludzi — mówi Gustaw Marek Brzezin, marszałek województwa warmińsko-mazurskiego.

„W ten zawód wpisane jest ryzyko” - tak mówią o pracy w straży pożarnej sami strażacy, którzy nie zajmują się wyłącznie gaszeniem pożarów. Muszą być też obeznani w różnych specjalizacjach: technicznej, chemicznej, wodnej czy medycznej. Często są pierwsi na miejscu zdarzenia, zanim przyjedzie specjalistyczna grupa, fachowa pomoc medyczna lub sprzęt potrzebny do ratowania.

Tylko strażacy Komendy Miejskiej w Olsztynie rocznie wyjeżdżają do 3,5 tys. zdarzeń. W powiecie olsztyńskim strażakom zawodowym pomaga 1,1 tys. strażaków ochotników.