Z pewnością znane jest Państwu sformułowanie „przymiarki krawieckie”. Są potrzebne, żeby ubranie, które zamawiamy dobrze leżało. Nieco innego rodzaju przymiarki proponuje Teatr im. Stefana Jaracza w Olsztynie. Chodzi o przymiarki dramaturgiczne, podczas których sprawdza się, jak brzmią w czytaniu teksty dramatów.

Zanim tekst zamieni się w pełnoprawny spektakl, co oczywiście jest pracochłonne i kosztowne, warto go przetestować w czytaniu. Z takiego założenia wyszli pomysłodawcy nowego cyklu i zapraszają publiczność na otwarte czytania dramatów, czyli przymiarki dramaturgiczne. Jako pierwszy czytano dramat zatytułowany „Faust”.

Motyw Fausta, który zaprzedaje diabłu duszę, żeby osiągnąć szczęście, talent i młodość, pojawia się po raz pierwszy w dramacie Goethego, a potem wielokrotnie w kulturze, aż po czasy współczesne. Ale to nie on zabrzmiał w sali kameralnej Jaracza, ani też Doctor Faustus niemieckiego noblisty Tomasza Manna, a tekst polskiego dramatopisarza i reżysera - nomen omen - Tomasza Mana.

W tej wersji bohaterem jest współczesny pisarz, który zmaga się z nie tylko z pustą kartką papieru, ale też rodziną. Rzecz jest komediowa, ale stawia też poważne pytania: — Trzeba zadać sobie pytanie, czy mamy dusze, bo rzecz rozgrywa się właśnie o nią. Myślę, ze każdy zadaje sobie tego typu pytania — mówi Tomasz Man, dramatopisarz, reżyser teatralny.

Kolejna przymiarka dramaturgiczna w Jaraczu 25 września, a będzie to dramat pod tytułem „Wielki Szu”. Wstęp wolny.