Wskutek sprzeciwu rodziny zmarłego, nie doszło w poniedziałek, 11 września, przed Sądem Rejonowym w Ełku do orzeczenia - bez przeprowadzania rozprawy - wyroku w procesie związanym z zabójstwem w noc sylwestrową 21-letniego mężczyzny przed barem z kebabem.

Chodzi o sprawę właściciela tego lokalu, Algierczyka, któremu postawiono zarzut udziału w bójce i nieudzielenia pomocy poszkodowanemu. Ponieważ oskarżony przyznał się i chciał dobrowolnie poddać karze więzienia w zawieszeniu, Prokuratura Okręgowa w Suwałkach skierowała do sądu wniosek o skazanie go bez przeprowadzania rozprawy.

W poniedziałek przed sądem takiego wniosku nie poparli jednak bliscy zmarłego chłopaka: jego matka i siostra, które w sprawie mają status pokrzywdzonych. W tej sytuacji prokuratura będzie musiała skierować do sądu akt oskarżenia i odbędzie się proces. Jego termin na razie nie jest znany.

Początkowo właściciel ełckiego baru z kebabem podejrzany był - wraz z pracującym w lokalu Tunezyjczykiem - o współudział w zabójstwie 21-latka. Ostatecznie pod koniec maja, po zebraniu różnych dowodów, w tym po przeprowadzeniu wizji lokalnych, suwalska Prokuratura Okręgowa zmieniła zarzut na udział w bójce i nieudzielenie pomocy poszkodowanemu.

Wciąż badany jest główny wątek śledztwa, w którym podejrzanym o zabójstwo jest obywatel Tunezji. Według ostatnich informacji z prokuratury, ten akt oskarżenia ma być gotowy do końca miesiąca.