Giżyccy policjanci pod nadzorem prokuratora wyjaśniają okoliczności śmierci mieszkańca województwa lubelskiego. Jego ciało zostało wyłowione z jeziora Tajty.

W sobotę, 9 września do Komendy Powiatowej Policji w Giżycku zgłosił się mieszkaniec Lubartowa, który zawiadomił funkcjonariuszy o tym, że zaginął jego znajomy, z którym przyjechał do portu nad jeziorem Tajty w miejscowości Piękna Góra. Obaj mężczyźni mieli wyruszyć jachtem na szlak jezior mazurskich.

Z relacji zgłaszającego wynikało, że w dniu przyjazdu, wspólnie z innymi dwoma żeglarzami biesiadowali do późnych godzin nocnych. Około 1:00 w nocy trzej mężczyźni zeszli pod pokład jachtu, natomiast Mateusz C. został na pokładzie, gdzie usiadł na ławeczce znajdującej się na rufie. Po około godzinie żeglarze ponownie wrócili na pokład, lecz znajomego już nie zastali. Podjęli poszukiwania na własną rękę - bez rezultatów. Nie znaleźli go w porcie i rozeszli się do swoich jachtów.

Następnego dnia z uwagi na to, że Mateusz C. nie wrócił na jacht, mężczyzna postanowił zgłosić ten fakt policji. W trakcie wykonywania czynności poszukiwawczych, zaginiony 48-latek został odnaleziony w basenie portowym jeziora Tajty. Z wody został wyciągnięty przez płetwonurków PSP w Giżycku.

Ciało mężczyzny zostało zabezpieczone do sekcji. Okoliczności utonięcia mężczyzny wyjaśni policyjne śledztwo prowadzone pod nadzorem prokuratora.