Po wakacyjnej przerwie do sali obrad wrócili elbląscy radni. Tematów do dyskusji zatem nie brakowało. Najwięcej emocji wzbudziły trwający od kilku miesięcy protest tramwajarzy oraz dekomunizacja nazw ulic.

Na szybach wszystkich elbląskich tramwajów pojawiły się tabliczki z napisem „protest”. Motorniczy od maja domagają się podwyżki płac. Jednak od 4 miesięcy władze spółki oraz miasta nie mogą dojść do porozumienia. Motorniczy chcą podwyżki płac o złotówkę (za godzinę pracy) od lipca tego roku, a także kolejną podwyżkę o taką samą kwotę od początku przyszłego roku oraz wprowadzenia dodatku za pracę w niedzielę i święta. Przykładem na to, że z tych postulatów szybko nie zrezygnują, miał być poniedziałkowy strajk.

Prezydent Elbląga zaznaczył, że w założeniach budżetowych na przyszły rok zakładana jest podwyżki w sferze budżetowej dla spółki. Jednocześnie podkreślił, że średnia płac w miejskiej spółce nie jest niska. Władze miasta zapewniły, że do tematu wrócą.

Rada Miejska dzisiaj również zadecydowała o zmianie nazw czterech elbląskich ulic. Od teraz ulica kpt. Diaczenki będzie nosiła nazwę Starowiejska, natomiast ulica Armii Ludowej gen. Władysława Andersa, ulica Nalazków - Józefa Wybickiego, a ulica Leona Kruczkowskiego - Zbigniewa Herberta.