Z pewnością należy do najciekawszych i najpopularniejszych polskich pisarzy swojego pokolenia. Tworzy od 11 lat. W tym czasie wydał 7 powieści. Pisze także scenariusze filmowe. I co ciekawe - pochodzi z naszego regionu, o czym zawsze pamięta. Mowa o Jakubie Żulczyku, który przybył do Olsztyna na zaproszenie Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Olsztynie.

Od lat mieszkający w Warszawie Jakub Żulczyk na Warmii i Mazurach może się czuć jak w domu. Mówi, że tak właśnie się czuje.

W Szczytnie po prostu się urodziłem, bo tam był najbliższy szpital. Mieszkałem w Zabielach koło Wielbarka. Potem rodzice przeprowadzili się do Nidzicy. W Olsztynie chodziłem do liceum, tutaj byłem do 19. roku życia —mówi Jakub Żulczyk, pisarz.

Akcję swojej najnowszej powieści autor umieścił w zmyślonym miasteczku Zybork, zagubionym gdzieś na Warmii i Mazurach, przeżartym korupcją i omiatanym czarnym deszczem. „Wzgórze psów” to thriller kryminalny lub też powieść o zbrodni i karze, ciemnym obliczu człowieczeństwa.

Wielu czytelników może znać Żulczyka jako świetnego felietonistę, ale tym już się autor nie zajmuje. Czas dzieli między pracę pisarską, a ... scenopisarską. Jest między innymi współtwórcą scenariusza do serialu „Belfer”. Napisał także scenariusz na podstawie swojej przedostatniej powieści „Ślepnąc od świateł”. Sześcioodcinkowy serial właśnie powstaje.

Spotkanie w Starym Ratuszu w Olsztynie to część Programu Dyskusyjnych Klubów Książki.