W tym roku pierwszy dzwonek dla uczniów zadzwoni dopiero 4 września. Dla dzieci oznacza to dłuższe wakacje, a dla rodziców dodatkowy czas, by skompletować szkolną wyprawkę. Ci, którzy zakupy mają dopiero przed sobą, muszą przygotować się na spory wydatek.

Jak wynika z badania CBOS, w ubiegłym roku na przygotowanie wyprawki rodzice musieli wydać średnio 903 złote. Przeciętne wydatki w przeliczeniu na jedno dziecko wyniosły 588 złotych. W tym roku może być drożej. Wiąże się to m.in. z wzrostem cen papieru - o około 5 proc.

Największy wydatek to plecak. Jego cena może wahać się od 50 do nawet 250 złotych. Do tego piórnik, flamastry i zestaw farb plakatowych. Dla wielu rodzin tak duży jednorazowy wydatek może stanowić problem. W szkolnych zakupach pomaga rządowy program „Rodzina 500 Plus”. W tym roku o pomoc w zakupie artykułów szkolnych do Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Olsztynie wpłynęły tylko trzy wnioski. Najbardziej potrzebującym pomaga też Caritas Archidiecezji Warmińskiej.

Niektórzy uczniowie i ich rodzice przy zakupach związanych z wyprawką szkolną będą mogli liczyć na pomoc państwa. Zgodnie z rozporządzeniem Rady Ministrów z 26 lipca 2017 roku, skorzystać z dofinansowania mogą osoby niepełnosprawne.

Dotychczas najdroższy element wyprawki, czyli podręczniki będzie kosztował rodziców najmniej. W tym roku po raz pierwszy uczniowie szkół podstawowych i klas gimnazjalnych otrzymają darmowe podręczniki, materiały edukacyjne i ćwiczeniowe. Zakupi je szkoła z dotacji, którą otrzyma z budżetu państwa. Drugo i trzecioklasiści otrzymają podręcznik zapewniony przez Ministerstwo Edukacji Narodowej. Rodzice muszą kupić jedynie podręczniki do zajęć nieobowiązkowych - na przykład do religii, etyki czy drugiego języka obcego.