Adam Jerzykowski znany z ekstremalnych wyzwań pływackich przygotowuje się do pokonania wpław drogi z Giżycka do Mikołajek. Ponad 30-kilometrowa trasa powinna zająć pływakowi około 15 godzin. Śmiałek na swoim koncie ma między innymi pokonanie Zatoki Puckiej i odcinka ze słynnego więzienia Alcatraz do San Francisco. Teraz przed nim najdłuższe z dotychczasowych wyzwań. Celem jest zebranie środków na fundusz stypendialny dla zdolnych uczniów z ubogich rodzin.

Tego przed nim chyba jeszcze nikt nie dokonał. Łodzianin Adam Jerzykowski zamierza wpław wyruszyć z Giżycka do Mikołajek. W 15 godzin planuje pokonać 37 kilometrów. Do przepłynięcia ma siedem jezior i kilka kanałów. W promocję tego niecodziennego wyczynu włączyły się lokalne samorządy. Celem wsparcie funduszu stypendialnego fundacji Swim For A Dream dla zdolnych uczniów z niezamożnych rodzin.

Adam Jerzykowski ma za sobą podobne akcje. Dwa lata temu przepłynął wpław z Helu do Gdyni, aby pomóc finansowo choremu na raka dziadkowi. Rok później podjął się ucieczki z Alcatraz, przepływając fragment oceanu dzielący legendarne więzienie i plażę na stałym lądzie. Wtedy na potrzeby 4 rodzin zmagającym się z chorobami nowotworowymi zebrano kilkadziesiąt tysięcy złotych.

„Jerzyk” podkreśla, że gdy zaczynał cztery lata temu, był sam. Teraz ma ogromne wsparcie takich osób jak Marcin Gortat czy Jerzy Dudek. Swoją kolejną wyprawę pod prąd planuje w najbliższą sobotę 26 sierpnia. Chce wystartować o świcie z plaży miejskiej w Giżycku, a po całodniowym płynięciu, przed zmrokiem zamierza dotrzeć do Mikołajek.