Od lat szkoli młodych lotników, którzy zamiast twardo stąpać po ziemi wolą udawać się w podniebne podróże. Aeroklub Elbląski świętował swoje 60. urodziny. Podczas imprezy odbyły się pokazy lotnictwa oraz akrobacje.

Aeroklub Elbląski działa od 60 lat. Obecnie zrzesza około 90 osób w trzech sekcjach: szybowcowej, samolotowej i modelarskiej. Te samoloty, to najcenniejsze zbiory. Dzisiaj każdy mógł podziwiać je nie tylko w powietrzu, ale także z bliska.

Aeroklub dysponuje trzema samolotami, które użytkujemy do celów szkolnych, treningowych oraz do lotów zapoznawczych. Dysponujemy też ośmioma aktywnymi szybowcami — mówi Jacek Sobolewski, wiceprezes zarządu Aeroklubu w Elblągu.

Plany organizatorom pokrzyżowała pogoda, ale nie na tyle, by nie mogło dojść do największej atrakcji przygotowanej przez organizatorów. Chodzi o pokaz w wykonaniu Artura Kielaka, zawodowego pilota rejsowego, który dwa lata temu zdobył wicemistrzostwo świata w akrobatyce samolotowej. Sam przyznaje, że dla tych, którzy marzą o byciu mistrzem podniebnych lotów, furtką jest aeroklub.

Aeroklub daje możliwość przypięcia sobie skrzydeł, natomiast każdy decyduje o swojej karierze i tak naprawdę wytrwałość pilota definiuje to, kim będzie w przyszłości — mówi Artur Kielaka, wicemistrz świata w akrobatyce samolotowej.

W przyszłość wybiegają także członkowie elbląskiego klubu, którzy zdradzili nam swoje urodzinowe marzenia. Chcą, aby miasto udzieliło im wsparcia przekazując hangar powojskowy. Lotnikom nowa siedziba z pewnością dodałaby skrzydeł. Marzą też o utwardzeniu pasa startowego.