Melodie z przesłaniem i muzyka pełna treści i to w najbardziej dosłownym znaczeniu. Sygnały myśliwskie w przeszłości stanowiły rodzaj muzycznych sms-ów: krótkich wiadomości, za pośrednictwem których komunikowali się uczestnicy łowów. Obecnie stanowią część leśnej tradycji i… przedmiot rywalizacji. Na konkurs sygnalistów do Spychowa koło Szczytna przyjechało 200 wykonawców z całej Polski.

Utwór, zagrany przez zespół „Półróg” z Pułtuska to sygnał myśliwski. Melodia, która w rzeczywistości jest zwięzłą wiadomością: — Służyła i nadal służy do komunikacji w lesie. Teraz to już tak naprawdę ze względów historycznych, tradycyjnych, co jest bardzo przyjemne — mówi Krzysztof Krasula, nadleśniczy Nadleśnictwa Spychowo.

W przeszłości utwory oznajmiały ważne momenty podczas łowów. Odkąd upowszechniły się techniczne środki łączności, sygnały wykorzystywane są głównie, jako oprawa polowań i uroczystości. Grane są też dla walorów muzycznych, a te stanowią główny aspekt, brany pod uwagę przez jury konkursów. Sygnaliści mają do wyboru dwa instrumenty: mniejszy róg, o nazwie ples i większy, czyli par force.

W tegorocznym, trzynastym już konkursie sygnalistów w Spychowie, wystartowało 300 zespołów i solistów, w sumie ponad 200 wykonawców. To jedna z kilku największych takich imprez w Polsce.