W Kętrzynie zaostrza się konflikt w radzie powiatu. Nadzwyczajna sesja dotycząca zmian w budżecie, choć zaplanowana, nie odbyła się. Powodem brak większości radnych, w tym przewodniczącego rady i jego zastępców, którzy formalnie mogliby otworzyć obrady.

Dokładnie o godz.14 na sali obrad, gdzie powinna rozpocząć się nadzwyczajna sesja, pojawili się mieszkańcy powiatu i kilkoro radnych. Problem w tym, że nie było kworum. Pojawił się również drugi problem, bo zwołanej sesji nie miał kto poprowadzić. Nieobecni byli przewodniczący i jego zastępca.

Łukasz Wiśniewski, przewodniczący rady powiatu nie odbierał także telefonów. W wiceprzewodniczącą Aliną Janiszewską również nie udało nam się skontaktować. Kolejny z zastępców, Zbigniew Olenkowicz, telefon odebrał, umawiając się na rozmowę telefoniczną za kilkadziesiąt minut, ale tej już nie udało się zarejestrować.

Tryb nadzwyczajnej sesji, w ocenie między innymi starosty kętrzyńskiego, był konieczny. Zdaniem Ryszarda Niedziółka, starosty kętrzyńskiego, wymagają tego pilne inwestycje.

Nieobecność radnych Polskiego Stronnictwa Ludowego i Platformy Obywatelskiej zdenerwowała mieszkańców obecnych na sesji. Większość czekała na uchwały gwarantujące finansowanie drogowych remontów. Sytuację nazywają skandalem.

Temat budżetu i inwestycji prawdopodobnie pojawi się na następnej, zwyczajnej sesji,17 sierpnia.