W Działdowie, oprócz Interaktywnego Muzeum Państwa Krzyżackiego, od przyszłego roku ma działać muzeum miasta. Jego siedziba, czyli mury działdowskiego zamku, przechodzą rewitalizację.

Według różnych źródeł, budowa zamku w Działdowie ruszyła w 1304 lub w 1344 roku. Do 1525 roku pełnił on funkcję twierdzy obronnej Zakonu Krzyżackiego, przed najazdami od strony Mazowsza. Z czasem jednak jego rola zaczęła słabnąć. Pod koniec XIX wieku spłonął dach zamku, a do XX wieku przetrwało tylko jedno skrzydło gotyckie, które do dziś jest jedną z wizytówek Działdowa. Od dwóch miesięcy trwa jego rewitalizacja, która pochłonie prawie 11,5 mln złotych. Na ten cel miasto pozyskało z unijnych funduszy 6,5 mln złotych. Reszta to wkład własny.

Na dziedzińcu stanie scena z widownią, dach zostanie podniesiony i wyremontowany, przez co muzeum zyska dodatkowe pomieszczenia. Wewnątrz swoją siedzibę ma mieć muzeum miasta. Znajdą się w nim eksponaty związane nie tylko z państwem krzyżackim, ale także m.in. z okresem II wojny światowej.

Znajdzie się tu część poświęcona martyrologii Działdowa. Chodzi o niemiecki, hitlerowski obóz w Działdowie, który znajdował się w działdowskich koszarach. Chcemy też przywrócić pamięć o ofiarach tamtych wydarzeń — mówi Grzegorz Mrowiński, burmistrz Działdowa.

Wyremontowane skrzydło zamku ma być też miejscem konferencji i spotkań. Będą w nim organizowane zajęcia dla dzieci i młodzieży. Muzeum Działdowa ma zostać otworzone w sierpniu przyszłego roku.