Ponad 500 złotych wydadzą średnio rodzice na wyprawkę szkolną jednego dziecka. To ogromne obciążenie domowego budżetu. Jak wyglądają przygotowania do nowego roku szkolnego i gdzie można szukać pomocy?

Książki, zeszyty, plecaki czy przybory szkolne. Z wyborem może być problem i to nie z powodu asortymentu. Pierwszy września i pierwszy dzwonek to dla rodziców zawsze spore wydatki. Polska rodzina przeznaczy w tym roku na wyprawkę szkolną dla jednego dziecka średnio 500 złotych. 20 proc. rodziców deklaruje, że na ten cel przeznaczy nawet około 700 złotych. Jeszcze więcej pieniędzy z portfela wyciągnie 14 proc. rodziców.

Oszczędności można szukać kupując podręczniki używane lub wykorzystywać książki starszego rodzeństwa. Wsparciem są także rządowe dotacje na podręczniki. Dziś w księgarniach w dziale z podręcznikami nie spotkamy już takiego ruchu jak w latach ubiegłych.

Nastawiłyśmy się, że największy ruch będzie na podręcznikach do liceów albo szkół językowych. Szkoły decydują się także na zamówienia zbiorowe — mówi Natalia Gwiazda, kierownik Centrum Książki w Olsztynie. Warto dodać, że od tego roku szkolnego uczniowie wszystkich klas szkoły podstawowej i gimnazjum otrzymają darmowe podręczniki.

Wsparcia ubogie rodziny mogą szukać m.in. w Miejskim Ośrodku Pomocy Społecznej. Rodziny, które pobierają świadczenia rodzinne w związku z rozpoczęciem roku szkolnego dostaną na każde dziecko 100 złotych. Są także stypendia uzależnione od dochodu. Ten nie może przekraczać 514 złotych. Odpowiednie wnioski można składać w szkołach do 15 sierpnia.

Rodziny, które znajdują się w trudnej sytuacji finansowej mogą także ubiegać się o zasiłek jednorazowy. Do końca wakacji trwa również ogólnopolska akcja Caritas „Tornister pełen uśmiechów”. Plecaki kupione dzięki Wigilijnemu Dziełu Pomocy Dzieciom można zabrać z parafii i wypełnić przyborami szkolnymi i ponownie przynieść do kościoła. Później trafią one do potrzebujących.