Przed Sądem Okręgowym w Olsztynie rozpoczął się proces w sprawie brutalnego morderstwa w Sławoszach koło Barcian. W ocenie śledczych oskarżeni w zeszłym roku podstępem zwabili dwóch mężczyzn i siłą wyjaśniali nieporozumienia. W wyniku pobicia jedna z ofiar zmarła. Drugiemu mężczyźnie życie uratowali ratownicy medyczni. Teraz sprawcom grozi dożywocie.

Dwóch oskarżonych na salę sądową zostało doprowadzonych w eskorcie policji. Cały czas przebywają w areszcie. To 19-letni Paweł M. i 29-letni Krzysztof N. Obydwaj odpowiadają za zabójstwo i próbę zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem dwóch znajomych.

Zadał mu liczne ciosy nożem, kopał go w głowę, uderzał metalową rurką, a także skakał obunóż po klatce piersiowej — mówi Monika Popławska-Pietroniuk, Prokuratura Rejonowa w Kętrzynie.

Oskarżeni, atakując znajomych, byli pod wpływem alkoholu. Paweł M. nie przyznaje się do morderstwa. Mówił, że „ogólnie, to chcieliśmy ich pobić”. Jego wyjaśnienia zapisane w trakcie śledztwa odczytał sędzia Andrzej Kamiński. Dokumenty wskazują, że do tragedii prawdopodobnie doszło przez nieporozumienia między mężczyznami.

Jedna z ofiar przeżyła. Drugi z mężczyzn nie miał szans. Oskarżeni w ocenie śledczych działali w porozumieniu. Ofiary zostały zwabione w ustronne miejsce w taki sam sposób. Zostały zaproszone do wspólnego picia alkoholu. Także atak na każdego z nich wyglądał tak samo: — Zadał kilka ciosów nożem w szyję, lewy bark oraz klatkę piersiową — dodaje Popławska-Pietroniuk.

Drugi z oskarżonych dziś przed sądem również nie zabrał głosu. Mężczyźni nie byli wcześniej karani. Za zabójstwo i usiłowanie zabójstwa grozi im dożywocie.