Przed Sądem Rejonowym w Olsztynie ruszył proces mechanika z Ruszajn, który miał oszukać klientów, obiecując sprowadzenie aut z zagranicy. Radosław T. brał od nich pieniądze, ale aut już nie dostarczał. Mechanik został dziś (17.07) doprowadzony do sądu z aresztu - wcześniej unikał konfrontacji z Temidą. Rozprawę odroczono do 14 września, bo w sprawie mechanika ma się teraz wypowiedzieć biegły. To jednak nie koniec. Radosław T. będzie odpowiadał za oszukanie klientów w jeszcze jednym procesie.

Prokuratura zbierała materiał dowodowy w sprawie oszustw, których miał się dopuszczać Radosław T. przez 2 lata. Akt oskarżenia trafił do sądu w ubiegłym roku, ale proces mógł ruszyć dopiero dziś. Mechanik z Ruszajn do tej pory nie stawiał się przed sądem. Dziś stawić się już musiał, bo na rozprawę został doprowadzony z aresztu, do którego trafił w ubiegłym tygodniu.

Wszyscy pokrzywdzeni mieli cichą nadzieję na wyrok, choć przy tej sprawie nauczyli się już cierpliwości. Przyda im się ona także teraz, bo do 14 września, sąd odroczył rozprawę zlecając zbadanie Radosława T. przez biegłych z dziedziny psychologii. Właśnie na problemy ze zdrowiem psychicznym wskazywała obrona mężczyzny. Zła kondycja oskarżonego miała być spowodowana problemami w życiu rodzinnym.

Przeciwko Radosławowi T. toczyć się będzie przed Sądem Rejonowym w Olsztynie jeszcze jeden proces o oszustwo. Tutaj jednym z pokrzywdzonych jest Krzysztof Bartnikowski, którego historię opowiedzieliśmy Państwu kilka miesięcy temu. W akcie oskarżenia, prokuratura wskazuje jeszcze 6 innych osób, które Radosław T. miał oszukać. W sumie na kwotę pół miliona złotych. Część z nich dziś przysłuchiwała się procesowi mechanika w sądzie.

Najważniejsze jest to, że człowiek jest zatrzymany na 3 miesiące. Mam nadzieje, że w przypadku, gdy sąd nie wyda wyroku, to areszt zostanie przedłużony, a ten człowiek pozostanie pod nadzorem służby więziennej — mówi Piotr Sienkiewicz, jeden z poszkodowanych.

Jeśli 14 września sąd wyda wyrok, może pod jej nadzorem pozostać nawet przez 12 lat. To nie pierwszy konflikt z prawem Radosława T. Mechanik z Ruszajn był już dwukrotnie skazywany za podobne przestępstwa, zawsze w zawieszeniu.