Policjanci wyjaśniają okoliczności wypadku z udziałem paralotniarza. 54-latek najpierw zahaczył o przewód telewizyjny, a potem runął na ziemię. Niewielkie, jednosilnikowe urządzenie rozbiło się na osiedlu tuż przy ruchliwej drodze położonej w gminie Grunwald. Przytomnego mężczyznę, z obrażeniem nogi, zabrano karetką do szpitala.

Do wypadku doszło w piątek, 14 lipca, późnym popołudniem w miejscowości położonej w gminie Grunwald. Paralotniarz, wspólnie z kolegą, latał w tej okolicy. W pewnym momencie 54-latek przelatując paralotnią pomiędzy osiedlowymi blokami obniżył lot i zahaczył o przewód telewizji kablowej. Pilot przeleciał jeszcze kilkadziesiąt metrów i spadł na ziemię w pobliżu ruchliwej drogi.

Rannemu paralotniarzowi pierwszej pomocy udzielili strażacy i ratownicy medyczni. Następnie przytomnego mężczyznę ze złamaną nogą przewieziono do szpitala. Policjanci sprawdzili stan trzeźwości paralotniarza. 54-latek był trzeźwy. O zdarzeniu funkcjonariusze powiadomili też przedstawicieli Państwowej Komisji Badań Wypadków Lotniczych.

Dokładny przebieg wypadku wyjaśni śledztwo prowadzone przez ostródzkich policjantów.