Pracodawcy coraz chętniej zatrudniają cudzoziemców ze wschodu. Chętnych, żeby odpowiedzieć na oferty pracy, również nie brakuje. Warmińsko-Mazurski Oddział Straży Granicznej rozpoczął cykl spotkań poświęconych zatrudnianiu pracowników zza naszej wschodniej granicy. Na początek spotkali się z przedsiębiorcami w Ornecie.

Wraz ze spadkiem bezrobocia na brak rąk do pracy narzeka coraz więcej przedsiębiorców z Warmii i Mazur. Chodzi o kierowców ciężarówek czy mechaników. Trudniej też o pracownika zwłaszcza w ogrodnictwie czy przy pracach polowych. Ludzi do pracy coraz częściej są poszukiwani wśród przybyszów z zagranicy.

Podczas spotkania w orneckim ratuszu przedsiębiorcy mogli dowiedzieć się jak można zatrudnić cudzoziemca legalnie. 2/3 wniosków o pobyt czasowy w Polsce w ubiegłym roku uzasadnionych było chęcią podjęcia tu pracy. W tym roku pracować w naszym kraju chce już ponad 40 tysięcy cudzoziemców. 80 procent zezwoleń na pracę w ubiegłym roku dotyczyło obywateli Ukrainy, którzy pracują też na podstawie oświadczeń o zamiarze powierzenia pracy przez pracodawcę. W 2015 roku takich oświadczeń było ponad 3 tysiące, w 2016 prawie 9 tysięcy. Do maja tego roku do urzędów pracy wpłynęło ponad 8 tysięcy oświadczeń. Nie wszyscy jednak zatrudniają legalnie.

W pierwszym półroczu 2017 roku funkcjonariusze W-MOSG przeprowadzili ponad 80 kontroli legalności zatrudnienia. W wyniku tych kontroli stwierdzono w ponad 60 przypadkach naruszenia przepisów — mówi por. SG Katarzyna Rant, Straż Graniczna w Grzechotkach.

Inspektorzy pracy w ubiegłym roku przeprowadzili 74 kontrole, którymi objęto ponad 600 cudzoziemców. Nielegalnie zatrudnionych było 46 obywateli Ukrainy. To o 70 procent więcej niż w roku poprzednim.

Kolejne spotkanie na temat zatrudniania cudzoziemców 20 lipca w Urzędach Pracy w Nowym Mieście Lubawskim, Iławie i Węgorzewie. Dzień później podobne spotkanie odbędzie się w Olsztynie. W sierpniu takie szkolenia dla pracodawców przewidziano w Gołdapi, Mrągowie, Piszu, Kętrzynie i Bartoszycach.