Wracamy do sprawy, którą relacjonujemy od prawie pół roku. Radosław T., mechanik z Ruszajn pod Olsztynem, który miał wyłudzać pieniądze obiecując sprowadzanie aut z zagranicy, z trzymiesięcznym aresztem. Prokuratura postawiła mu 12 zarzutów. Nieuczciwy importer mógł wyłudzić nawet ponad milion złotych.

Dziennikarze TVP 3 Olsztyn przyglądali się sprawie od lutego, kiedy to zgłosił się do nas Krzysztof Bartnikowski, który miał stracić na nieuczciwym jego zdaniem procederze 15 tys. złotych. Pieniądze udało mu się odzyskać, jednak mężczyzna dalej dążył do ukarania Radosława T. Na policję zgłosiły się kolejne poszkodowane osoby

Proces przeciwko mechanikowi z Ruszajn miał rozpocząć się 23 maja, ale oskarżony nie stawił się w sądzie. Jak twierdził, nie otrzymał sądowego wezwania. Odebrała je żona, co w świetle prawa oznacza, że jego nieobecność była usprawiedliwiona. Usprawiedliwienia dla kolejnych nieobecności na przesłuchaniach nie znaleźli natomiast policjanci prowadzący śledztwo, co w efekcie doprowadziło do aresztowania Radosława T.

W tej sprawie toczyły się już dwa postępowania, które zostały zakończone aktem oskarżenia. Obecnie w komisariacie policji w Barczewie policjanci prowadzą trzecia sprawę przeciwko temu mężczyźnie, który nie stawiał się na wezwania. Dlatego został zatrzymany i usłyszał 12 zarzutów oszustwa — mówi Anna Balińska, Komenda Miejska Policji w Olsztynie.

Okazuje się, że mężczyzna jest recydywistą i częstym bywalcem sądów.

Radosław T. ma dwa inne procesy w toku, które toczą się przed Sądem Rejonowym w Olsztynie. W przyszłym tygodniu będą rozpoznawane w dalszym ciągu. Był już skazany trzykrotnie za podobne przestępstwa, o jakie teraz jest oskarżony i podejrzany — mówi Olgierd Dąbrowski - Żegalski, rzecznik Sądu Okręgowego w Olsztynie. Radosławowi T. grozi do 12 lat więzienia.