Do połowy tego roku na Warmii i Mazurach zakontraktowano 20,1 proc. całej puli unijnych środków z Regionalnego Programu Operacyjnego. Samorząd województwa zapewnia jednak, że w ostatnich miesiącach tempo wdrażania programu znacząco wzrosło.

Jak poinformował Gustaw Marek Brzezin, marszałek województwa warmińsko-mazurskiego, łączna wartość dofinansowania UE umów podpisanych w ramach RPO na lata 2014-2020 wyniosła na koniec czerwca około 1,45 mld zł, co stanowi 20,1 proc. alokacji. Jak zaznaczył, w ostatnich dwóch miesiącach wartość kontraktacji wzrosła o 8,6 pkt. proc., czyli niemal została podwojona.

Zdaniem marszałka, na znaczące przyspieszenie tempa wdrażania RPO na Warmii i Mazurach wskazują też dane o wartości dofinansowania UE w zatwierdzonych wnioskach o płatność. W połowie roku było to około 190 mln zł, co stanowiło 2,6 proc. alokacji. Przez ostatnie dwa miesiące ten odsetek podwoił się: — W stosunku do wszystkich regionalnych programów operacyjnych, poziom wydatkowania środków plasuje RPO Warmia i Mazury 2014-2020 na 13. miejscu. W porównaniu z kwietniem, awansowaliśmy w tym rankingu aż o trzy pozycje — powiedział.

Marszałek odniósł się w ten sposób do wypowiedzi wiceministra rozwoju Jerzego Kwiecińskiego z wywiadu udzielonego Polskiej Agencji Prasowej. Wiceminister mówił, że mimo iż „mamy boom” w funduszach unijnych, to ciągle są jednak „maruderzy”. Wskazał on województwo warmińsko-mazurskie jako jeden z trzech regionów, w których poziom zakontraktowania środków z puli przyznanej w perspektywie 2014-2020 wyraźnie odbiega od liderów. Dodał, że w wydatkach jest podobnie.

Brzezin zwrócił uwagę, że planowanie wdrażania programu odbywa się w systemie rocznym i że plany te zakładają, iż kontraktacja RPO na Warmii i Mazurach na koniec 2017 roku wyniesie prawie 49 proc. całości alokacji: — Przyspieszenie tempa wdrażania widoczne w ostatnich miesiącach potwierdza, że realizacja założonego planu jest możliwa — zapewnił.

Marszałek, pytany, w których z 12 osi priorytetowych wykorzystanie środków unijnych w regionie jest najniższe, ocenił, że poziom wdrażania RPO w większości z nich odbywa się zgodnie z planem. Dodał, że obecnie najmniej środków zostało zakontraktowanych m.in. w Cyfrowym regionie i Efektywności energetycznej.

Jak tłumaczył, w pierwszym przypadku powodem takiego stanu rzeczy jest przede wszystkim późne uruchomienie naborów wniosków o dofinansowanie projektów w obszarze e-zdrowia: — Możliwe było to dopiero w tym roku, ponieważ do końca poprzedniego zostały opracowane na poziomie krajowym mapy potrzeb zdrowotnych, które były niezbędne do ogłoszenia konkursów — wyjaśnił.

Jego zdaniem, pierwsze konkursy w ramach osi Cyfrowy region cieszyły się dużym zainteresowaniem, jednak złożone wnioski o dofinansowanie były niskiej jakości: — Wydawać by się mogło, że beneficjenci nie zrozumieli istoty projektów w tym obszarze — mówił. W jego ocenie, kolejne ogłaszane nabory wniosków wpłyną pozytywnie na przyspieszenie wdrażania w tej osi.

Według marszałka, także w przypadku Efektywności energetycznej zainteresowanie konkursami było bardzo duże, a wartość składanych wniosków w większości działań znacznie przekracza alokację przeznaczoną na konkurs. Jak ocenił, duża ilość złożonych wniosków wydłuża proces ich oceny, ale w najbliższym czasie nastąpi przyspieszenie wdrażania tej osi.

Brzezin zaznaczył jednocześnie, że zawarta została również linia budżetowa dla dwóch operatorów sieci energetycznych, którzy działają na terenie województwa warmińsko-mazurskiego: — Niestety, mimo spotkań i konsultacji, operatorzy nie są zainteresowani aplikowaniem do Programu w takim zakresie, jak to zostało zaplanowane. Powoduje to potrzebę wprowadzenia zmiany w RPO, która będzie negocjowana z Komisją Europejską — zapowiedział.

W Regionalnym Programie Operacyjnym na lata 2014-2020 dla województwa warmińsko-mazurskiego przeznaczono 1,728 mld euro, czyli o 300 mln euro więcej niż w poprzedniej perspektywie budżetowej UE.