Na Warmii i Mazurach emerytury pobiera ponad pół miliona mieszkańców. Wkrótce ta liczba wzrośnie, bo jesienią wejdą w życie nowe przepisy emerytalne. Na kilka miesięcy przed obniżeniem wieku emerytalnego, Zakład Ubezpieczeń Społecznych wprowadził do swoich placówek nowe stanowisko - doradcy emerytalnego. W całej Polsce jest ich 600, a na Warmii i Mazurach 27. Sprawdziliśmy, jakim zainteresowaniem już pierwszego dnia cieszyły się ich porady.

Od dziś wysokość swojej przyszłej emerytury można sprawdzić w każdym oddziale Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Pomagają w tym doradcy emerytalni. W olsztyńskim oddziale ZUS, tylko do godziny 12:00 udzielili prawie 50 porad. Tak duże zainteresowanie spowodowane jest zbliżającymi się zmianami w przepisach. Już 1 października zostanie obniżony wiek emerytalny. Kobiety uzyskają prawa emerytalne w wieku 60, a mężczyźni 65 lat.

Zakład Ubezpieczeń Społecznych szacuje, że z tej możliwości może skorzystać ponad 330 tys. Polaków, ale doradcy pomagają też tym, którzy ze świadczeń korzystają od dawna.

Podstawową do obliczenia emerytury jest tzw. kapitał początkowy. Osoby, które rozpoczęły pracę przed 1999 rokiem, muszą go udokumentować. Wciąż nie zrobiło tego ponad 2 mln Polaków - szacują ZUS i Najwyższa Izba Kontroli.

Nie przedłużajmy tego czasu, bo wiadomo, że do wyliczenia kapitału początkowego potrzebne są dokumenty, czyli świadectwa pracy, wszystkie składki, jakie braliśmy przez cała naszą aktywność zawodową — mówi Monika Górecka, rzecznik Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w Olsztynie.

Często są to informacje, które po latach trudno uzyskać. Zgodnie z prawem, powinny być przechowywane przez pracodawców, a także dostępne dla pracowników, gdy firma zostanie zlikwidowana.

Według szacunków ZUS-u, przeciętna emerytura na koniec ubiegłego roku wyniosła 2126 zł. Mężczyznom wypłacane było świadczenie w wysokości średnio 2628 zł. Mniej, bo 1783 zł, kobietom.