Kibice sportów motorowych na Warmii i Mazurach nie mogą narzekać na brak emocji. Na dwa tygodnie przed Rajdem Polski, kierowcy ścigali się na Warmińskich Szutrach. Wokół Jezioran rozegrano drugą rundę pucharu Inter Cars Szuter Cup. Zgodnie z oczekiwaniami najszybsza okazała się załoga Zbigniew Staniszewski - Sebastian Rozwadowski.

Na starcie Warmińskich Szutrów stawiła się cała czołówka kierowców z regionu. Organizatorzy przygotowali dla uczestników osiem odcinków specjalnych o łącznej długości ponad 60 kilometrów. Trasa prowadziła przez malownicze, ale zarazem bardzo wymagające drogi wokół Jezioran. Dopisali też kibice. To również z myślą o nich trasa została zmieniona w porównaniu do ubiegłorocznej.

Wśród 33 załóg znalazł się właśnie Zbigniew Staniszewski, który w swoim Fordzie Fiesta R5 po raz kolejny potwierdził, że w rajdach szutrowych radzi sobie znakomicie. Z olsztyńskim kierowcą do końca rywalizował Wojciech Chuchała intensywnie przygotowujący się do Rajdu Polski. Co ciekawe, Sebastian Rozwadowski, pilotujący w Jezioranach Staniszewskiego, za dwa tygodnie będzie się ścigał razem z Chuchałą.

Dobre humory dopisywały także organizatorom, których nie dziwi spora popularność wyścigu wśród kierowców. Powodem jest brak szutrów na rajdowej mapie kraju. Dla startującej w klasie „Gość” załogi Staniszewski - Rozwadowski, to już druga, po Rajdzie Podlaskim, wygrana w tegorocznym cyklu Szuter Cup.