Pięcioro kandydatów powalczy o fotel wójta Gietrzwałdu. Przedterminowe wybory ogłoszono po tym, jak mieszkańcy gminy w lokalnym referendum odwołali Marcina Sieczkowskiego. Obecnie pięć komitetów wyborczych powiadomiło Komisarza Wyborczego w Olsztynie o planach zgłoszenia swojego kandydata. W większości to komitety samych kandydatów, a w jednym przypadku komitet powołany został przez Sojusz Lewicy Demokratycznej.

Rok 2017 w Gietrzwałdzie to nie tylko jubileusz objawień maryjnych, ale i czas wyborów. Mieszkańcy w kwietniu, w referendum, odwołali dotychczasowego wójta. W lipcu będą wybierać jego następcę. Do walki o najważniejsze stanowisko w gminie ma stanąć kilku kandydatów. Do walki o fotel wójta chcą stanąć zarówno osoby mieszkające na terenie gminy, jak i te z nią niezwiązane.

Jan Kasprowicz jest kierownikiem Zakładu Gospodarki Komunalnej w Gietrzwałdzie. Andrzej Kowalkowski, na co dzień wykładowca Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego, w ostatnich wyborach walczył o stanowisko wójta, ale nie przebrnął pierwszej tury. Kolejni kandydaci to Grzegorz Pawłowski - przedsiębiorca i menadżer oraz Wojciech Samulowski, który ćwierć wieku temu kierował już gminą, a obecnie szefuje Parkowi Naukowo-Technologicznemu w Olsztynie. Jedyną kobietą wśród kandydatów jest działaczka lewicy, była posłanka i radna Olsztyna, Joanna Sosnowska.

Przed wszystkimi kandydatami niecały miesiąc kampanii wyborczej i walki o głosy poparcia. Pewne jest, że w wyborach nie wystartują odwołany wójt Marcin Sieczkowski, a także obecny komisarz gminy Radosław Nojman, który, jak zapewnia, musi skoncentrować się na powierzonych mu obowiązkach.

Przedterminowe wybory wójta Gietrzwałdu odbędą się 23 lipca.