Alergie są jednymi z trzech najczęściej występujących chorób przewlekłych. Eksperci szacują, że około 30 proc. społeczeństwa zmaga się z różnymi formami uczuleń, a liczba osób dotkniętych tą przypadłością podwaja się mniej więcej co 10 lat.

Kiedy przyroda budzi się do życia, budzą się alergie. Pyłki traw i drzew powodują łzawienie oczu, katar, a także kaszel. Często takie objawy mylone są z przeziębieniem, bo na przykład alergia pojawiła się dopiero w wieku dorosłym.

W Polsce około 30 proc. polskich gospodarstw domowych boryka się ze schorzeniami na tle alergicznym. Częściej z alergią zmagają się kobiety, które stanowią 67 proc. wszystkich alergików. 38 proc. to ludzie młodzi, w przedziale od 15 do 29 roku życia. Aż 75 proc. osób cierpiących na alergię to mieszkańcy miast.

Myślę, że jest to objaw nowoczesności, cywilizacji, ciągłego pojawiania się nowych produktów na rynku, również żywnościowych, a także zbyt higienicznego trybu życia — mówi Joanna Pawlak, alergolog, Szpital Pulmonologiczny w Olsztynie.

Najczęściej występujące alergie, to alergie pokarmowe, kontaktowe, wziewne i uczulenia na jady. O tej porze roku szczególnie dokuczliwe są alergie wziewne: pylą jeszcze drzewa, a zaraz zacznie się czas pylenia trwa.

Przynajmniej na dziś nie można wygrać z alergią. Możemy zapanować nad reakcją alergiczną, nad manifestacją choroby — mówi Magdalena Zakrzewska, alergolog, Szpital Pulmonologiczny w Olsztynie. Oznacza to, że można przeprowadzić odczulanie, czyli stopniowe podawanie alergenu do organizmu.

W ten sposób, na przestrzeni 2-3 lat, układ immunologiczny jest ćwiczony i przyzwyczajany do tego, żeby tolerować alergen — tłumaczy Pawlak.

Eksperci szacują jednak, że ten problem będzie narastać. W 2020 roku w krajach wysoko rozwiniętych połowa mieszkańców będzie się zmagać z alergiami.