W rzece Pisie od wczoraj (17.05) strażacy z sonarem i policjanci szukają 31-latka. Mężczyzna w poniedziałek miał wyjść na ryby, a dzień później o jego zaginięciu rodzina poinformowała policję. W tej sprawie zatrzymano 3 mężczyzn. Prokuratura Rejonowa w Piszu na razie nie podaje informacji w tej sprawie, zasłaniając się dobrem śledztwa.

Piątek jest drugim dniem poszukiwań w rzece Pisie. Wczoraj na miejscu pracowały trzy zastępy straży pożarnej, w tym miejscowe OSP. Wytypowano miejsca, w których może znajdować się ciało.

Poszukiwania wznowiliśmy o godzinie 8:00. Nasze działania wsparli nurkowie z sonarem. Dziś pływają dwie łodzie hybrydowe: policyjna i strażacka. Przeszukujemy dno przy użyciu sonaru — mówi mł. bryg. Paweł Pieńkosz, zastępca komendanta powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Piszu.

Okoliczności zdarzenia są niejasne. Z relacji rodziny poszukiwanego wynika, że mężczyzna miał wypłynąć łódką z trzema kolegami, łódź wywróciła się, a do brzegu dotarli tylko trzej. Śledczy sprawdzają, co wydarzyło się feralnego dnia i dlaczego żaden z mężczyzn nie wezwał pomocy. O zaginięciu mężczyzny dopiero dzień później poinformowała policję rodzina 31-latka, kiedy ten nie wrócił do domu. Policja w tej sprawie mówi niewiele.

Prowadzimy czynności poszukiwawcze pod nadzorem prokuratora rejonowego w Piszu. Do poszukiwań włączono patrol wodny i straż pożarną — mówi sierż. sztab. Monika Boratyńska, Komenda Powiatowa Policji w Piszu.

Prokuratura o zderzeniu na razie mówić nie chce, zasłaniając się dobrem śledztwa. Prokurator rejonowy w Piszu potwierdził, że w sprawie zatrzymano trzech mężczyzn.