Fachowiec pilnie poszukiwany, przede wszystkim przez pracodawców, którzy od lat narzekają na brak wykwalifikowanej kadry. Dlatego zamiast narzekać, biorą sprawy w swoje ręce i zaczynają sami szkolić sobie pracowników tworząc klasy patronackie. To uzupełnienie działań Ministerstwa Edukacji Narodowej, które chce odbudować szkolnictwo zawodowe poprzez tworzenie szkół branżowych.

Fabryka mebli w Elblągu - to tam już kilka lat temu pojawiła się koncepcja, by wbrew obowiązującej modzie na szkolenie ogólne i szkolnictwo wyższe, postawić na szkolnictwo zawodowe. Już wtedy jej właściciele stworzyli projekt promujący zawód stolarza. Teraz zachęcają młodych ludzi do kształcenia w zawodzie technik technologii drewna.

Warmia i Mazury to szczególny region, meblarskie zagłębie Polski, a przemysł drzewny stał się inteligentną specjalizacją województwa. Jedna trzecia powierzchni to lasy, a około 32 tys. osób pracuje w szeroko pojętym przemyśle drzewnym - 12 tys. w samym przemyśle meblarskim. Nic dziwnego, że potrzeba wykwalifikowanych rąk do pracy.

Obecnie sytuacja na lokalnym rynku wygląda tak, że to pracodawca szuka pracownika. Generalnie każdy nasz absolwent, chcący pracować, znajdzie pracę w swoim zawodzie — mówi Dorota Bajor, dyrektor Zespołu Szkół Inżynierii Środowiska i Usług w Elblągu.

W przypadku szkolnictwa branżowego ważna jest możliwość rozwoju i podnoszenia kwalifikacji, a szkołę zawodową potraktować można, jako etap edukacji - uczniowie mogą zakończyć naukę lub pójść do technikum, które kończy się egzaminem dojrzałości.

Kolejnym etapem kształcenia może być uczelnia wyższa. W tym sektorze szkolnictwa także widać znacząca zmianę i zwrot w kierunku kształcenia technicznego. Fundacja Edukacyjna Perspektywy opublikowała ranking 21 najlepszych kierunków inżynieryjnych i technicznych w Polsce. W tym rankingu znalazł się jeden kierunek z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego: geodezja i kartografia.