W Ełku odbyła się wizja lokalna na miejscu zbrodni, do której doszło w noc sylwestrową. Swoją wersją zdarzeń śledczym przedstawili dwaj podejrzani o zabójstwo 21-letniego Polaka: właściciel baru z Algierii i kucharz z Tunezji. Eksperyment trwał 7 godzin. Przypomnijmy, 31 grudnia ubiegłego roku w okolicy baru z kebabem w Ełku doszło do tragedii. Tuż przed północą zginął 21-letni Daniel, pchnięty nożem. Kilka dni później zarzut zabójstwa usłyszeli dwaj cudzoziemcy.

Pierwsi policjanci na miejscu akcji pojawili się około godziny 20:00. Wizja lokalna zaczęła się od wyłączenia z ruchu części głównej trasy w Ełku, ulicy Armii Krajowej. Śledczy swoją pracę skończyli po godzinie 3:00.

Śledczy próbowali krok po kroku odtworzyć zdarzenie, do którego doszło w noc sylwestrową w barze z kebabem. Około godziny 23:00 do lokalu wszedł 21-letni Daniel z kolegą - tam miało dojść do sprzeczki. 21-latek wybiegł z baru z dwiema butelkami napoju, za które nie zapłacił. W pościg za nim ruszyli 26-letni kucharz z Tunezji oraz 41-letni Algierczyk, właściciel baru.

Prokuratura, zasłaniając się dobrem śledztwa, nie zdradza szczegółów. Wcześniej w sądzie Algierczyk tłumaczył, że wprawdzie ruszył w pogoń za młodym Polakiem, ale nie on miał nóż, tylko jego kucharz. 26-latek już w styczniu w sądzie płakał i zapewniał, że nie chciał nikogo zabić. Przyznał jednak, że „w trakcie szarpaniny z pokrzywdzonym używał noża”.

W marcu suwalski sąd zdecydował o przedłużeniu tymczasowego aresztowania wobec obu cudzoziemców o kolejne 3 miesiące. Wizja lokalna z udziałem podejrzanych o zabójstwo 21-latka to jedna z ostatnich czynności prokuratorskich w tej sprawie. Niewykluczone, że jeszcze w tym miesiącu, lub na początku czerwca, do sądu wpłynie akt oskarżenia w tej sprawie.