Dokładnie za tydzień rusza najdłuższa majówka w Polsce. Dla Warmii i Mazur to początek sezonu turystycznego, do którego właśnie ruszyły gorączkowe przygotowania. W Mikołajkach spotkali się policjanci, przedstawiciele lokalnych władz, służby ratownicze oraz przedstawicielami ośrodków wczasowych i armatorów skupionych w rejonie mikołajskich jezior. Rozmawiano o tym, jak zwiększyć bezpieczeństwo w miejscach, obleganych przez turystów.

Rozpoczęło się wielkie odliczanie do najważniejszego okresu w roku dla branży turystycznej na Warmii i Mazurach. Jeśli ktoś wziął sobie trzy dni urlopu: 2, 4 i 5 maja, będzie miał dziewięć dni wolnego. Majówka to początek sezonu, który często jest swoistym barometrem, wskazującym jakim zainteresowaniem w danym roku cieszy się Kraina Wielkich Jezior.

W Mikołajkach i okolicznych miejscowościach wypoczynkowych wolnych miejsc noclegowych na długą majówkę nie ma od tygodni. Sprzyja temu niespokojna sytuacja na świecie. Nasz region od lat uchodzi za jedno z bezpieczniejszych miejsc do wypoczynku, co podkreślają policyjne statystyki. Dane z ubiegłych lat wskazują, że dochodzi tu do niewielu zdarzeń, które mogłyby zakłócić urlop.

Warto dodać, że w wielu miejscach liczba turystów będzie równa liczbie stałych mieszkańców, dlatego policja już przygotowuje dodatkowe wsparcie dla posterunków w letnich kurortach. Z kolei czerwcu ruszą policyjne patrole na wodzie. W tym roku dodatkowa łódź policyjna ma pojawić się w Szczytnie, a na całym szlaku już dyżurują ratownicy wodni, którzy w tym sezonie szczególnie zachęcają turystów do korzystania z aplikacji „Ratunek”.

To aplikacja namierzająca dzwoniącego, który potrzebuje pomocy. Taka osoba nie musi tłumaczyć, gdzie jest. Możemy ją zlokalizować z dokładnością do 10 metrów — mówi Zbigniew Kurowicki, prezes Mazurskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego.

Wszystkie służby zapewniają, że są już w pełnej gotowości.