To, czego nie zrobią nawet najlepsi funkcjonariusze, bez większego wysiłku uda się jemu. Badi to pies, który jest na służbie w placówce Straży Granicznej w Bezledach. Właśnie dopisał do swojego zawodowego CV kolejny sukces. Odnalazł zaginionego 28-latka.

Na co dzień patroluje i tropi. W swojej 2-letniej karierze udało mu się również złapać przestępcę. Tym razem Badi, pełnoetatowy psi pracownik Straży Granicznej w Bezledach, szukał zaginionego. Po 2 kilometrach odnalazł poszukiwanego 28-letniego, niepełnosprawnego mieszkańca powiatu bartoszyckiego. Dzięki Badiemu, akcja trwała zaledwie pół godziny.

Badi to jeden z 25 czworonogów, które swoim węchem i odwagą służą w warmińsko-mazurskim oddziale straży granicznej: — Mają różną specjalizację. Trudnią się w wykrywaniu narkotyków, materiałów wybuchowych i broni czy poszukują zaginionych osób — mówi por. sg. Mirosława Aleksandrowicz, Warmińsko-Mazurski Oddział Straży Granicznej.

To nie pierwszy zawodowe osiągnięcie psa i jego przewodnika. W ubiegłym roku dzięki tej współpracy udało się odnaleźć 13-letniego chłopca.