Tragedii w Mrągowie. Jak ustalili śledczy, 43-letni syn brutalnie pobił matkę. Mimo udzielonej pomocy, kobieta zmarła. Policja zatrzymała mężczyznę, który dziś (21.04) usłyszał zarzut zabójstwa.

Dramat rozegrał się w mieszkaniu na jednym z mrągowskich osiedli. Sąsiedzi wezwali policję słysząc odgłosy rodzinnej awantury między matką a synem. Po kilku minutach dwóm interweniującym kobietom udało się dostać do mieszkania i wyciągnąć sąsiadkę na klatkę schodową.

Jak ustalili śledczy, syn starszej kobiety, który pobił matkę, gdy sąsiadki ratowały jej życie, cały czas był w mieszkaniu. Później kobiecie pomagali ratownicy. Niestety, obrażenia okazały się śmiertelne.

Policjanci, którzy dojechali do jednego z bloków ujawnili na miejscu ciało 64-letniej kobiety. W tej sprawie zatrzymany jest 43-letni mężczyzna — mówi asp. szt. Joanna Dawidczyk, Komenda Powiatowa Policji w Mrągowie.

Sekcja zwłok zamordowanej kobiety potwierdziła relacje świadków. Ofiara została w ocenie śledczych brutalnie pobita: — Ze wstępnych wyników sekcji wynika, że przyczyną zgonu były rozległe obrażenia głowy zadane cudzą ręką. W związku z tym, prokurator rejonowy w Mrągowie wszczął śledztwo z art. 148, czyli zabójstwa — mówi Krzysztof Stodolny, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Olsztynie.

Zatrzymanemu 43-latkowi grozi dożywocie. Rodzina nie widniała w policyjnych kartotekach.