Miesiące rehabilitacji, treningów i wizyt w kriokomorze, by wrócić do pełnej dyspozycji. Maciej Sarnacki, najlepszy polski judoka w kategorii ponad 100 kilogramów nie pamięta już o ciężkiej kontuzji nogi, która niemal wyeliminowała go z Igrzysk Olimpijskich w Rio de Janeiro, a ostatecznie przyczyniła się do przedwczesnego pożegnania z turniejem.

Dużo ćwiczeń fizycznych, ale też psychicznych, bo to przede wszystkim w głowie musiałem sobie dużo poukładać po takim starcie. Jak widać, wróciłem do żywych — mówi Maciej Sarnacki, judoka Gwardii Olsztyn.

Olsztyński judoka powrócił w wielkim stylu. W pierwszym turnieju po nieudanych igrzyskach, Sarnacki wywalczył złoto w zawodach Pucharu Świata Katowicach. W drodze do końcowego triumfu pokonał wszystkich czterech przeciwników przed czasem. Teraz zawodnika Gwardii Olsztyn czeka kolejne wyzwanie, czyli czempionat Starego Kontynentu.

Mistrzostwa Europy w Warszawie będą jedną z najważniejszych imprez w tym roku. Maciej Sarnacki przygotowania rozpoczął już w styczniu i ma nadzieję, że szczyt formy przyjdzie właśnie teraz.

Ostatnią walkę chciałbym zakończyć jako zwycięzca. Myślę, że brązowy medal będzie w porządku, ale po cichu liczę na złoto — mówi Sarnacki.

Zmagania w europejskim czempionacie judoka Gwardii Olsztyn rozpocznie w sobotę, 22 kwietnia.