Na wielkanocnych stołach królują jaja. To bogate źródło pełnowartościowego, wzorcowego wręcz białka, witamin, soli mineralnych, kwasów omega 6 i omega 3. Przez lata jednak jajka owiane były zła sławą, jako te, które przyczyniają się do podwyższenia cholesterolu we krwi, a w konsekwencji do miażdżycy. A jak jest naprawdę?

Przez lata dietetycy oskarżali jajka o podwyższanie poziomu cholesterolu we krwi. Jak się okazuje, niesłusznie: — Oprócz cholesterolu, żółtko jaja zawiera lecytynę, która rozbija te cząsteczki cholesterolu, dzięki czemu nie przedostaje się on do naszych naczyń — tłumaczy Jerzy Górny, kardiolog Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Olsztynie.

Poza tymi dwoma składnikami, można jeszcze długo wymieniać dobrodziejstwa, jakie znajdziemy w jajku: witaminy A, E, D, K, a także B12 i B2. Poza tym również składniki mineralne takie jak: magnez, żelazo, potas, fosfor i wapń. W żółtku jajka znajdziemy także luteinę, która poprawia widzenie oraz chroni przed szkodliwym promieniowaniem UV. Do tego dochodzą kwasy tłuszczowe omega 3 i omega 6. Poza tym jajko to bogate źródło białka, czyli z jednego z podstawowych składników, jakich powinniśmy dostarczać organizmowi, zwłaszcza jeśli uprawiamy sport.

Warto jednak jedząc jaja pamiętać o kilku podstawowych zasadach - lepiej gotować je krócej, bo wtedy nie tracą wartości odżywczych. Jajecznica na parze będzie zawsze zdrowsza od tej na boczku, a serwując jajka na wielkanocny stół dobrze ograniczać podawany do nich majonez. Wtedy można jeść jajka bez stresu. Normy światowej organizacji zdrowia mówią, że nawet 10 tygodniowo.