Wystarczył jeden tydzień, aby ceny paliw na stacjach odrobiły spadki z prawie miesiąca. Za paliwo przed świętami płacimy 15 proc. więcej niż przed rokiem - wskazali analitycy paliwowi. Ich zdaniem najdrożej jest na Warmii i Mazurach.

„Wyraźnie droższa na światowych giełdach ropa i osłabienie złotówki powodują, że za tankowanie płacimy tyle co w połowie marca” dodali w komentarzu eksperci z e-petrol.pl Wskazali, że tankując w tygodniu przed świętami za paliwo trzeba zapłacić blisko 15 proc. więcej niż przed rokiem. „Mocno przyczyniły się do tego podwyżki, jakie na stacjach obserwowaliśmy w ostatnich dniach. Niewielkim pocieszeniem dla kierowców będzie też prognoza na drugą połowę kwietnia - jedyne na co możemy liczyć to wyhamowanie wzrostu cen” - ocenili.

Zdaniem analityków z BM Reflex „ceny paliw na stacjach w tym tygodniu rosły w odpowiedzi na wzrost hurtowych cen paliw w poprzednich dwóch tygodniach”. „Uwzględniając fakt, że bieżący tydzień to dalsze podwyżki cen w hurcie, utrzymuje się wysokie prawdopodobieństwo dalszych podwyżek cen na stacjach” - prognozowali. Dodali, że w przypadku benzyn i oleju podwyżki mogą sięgnąć 5 - 8 groszy na litrze, a ceny autogazu mogą drożeć o ok. 2 grosze na litrze.

BM Reflex wskazał, że w tym tygodniu najniższe ceny benzyny bezołowiowej 95 i oleju napędowego notowano w woj. dolnośląskim i tu litr bezołowiowej 95 i diesla kosztował odpowiednio po 4,59 zł i 4,41 zł. Najdroższa była benzyna w woj. warmińsko-mazurskim - tu litr Pb 95 kosztuje średnio 4,73 zł. Koszt litra diesla w woj. podlaskim i mazowieckim wynosi 4,56 zł. Najmniej za litr autogazu płacono w woj. świętokrzyskim - 2,11 zł, a najdrożej w woj. zachodniopomorskim - 2,24 zł.

W porównaniu z cenami sprzed Świąt w ubiegłym roku wszystkie paliwa są droższe odpowiednio o: benzyna bezołowiowa 95 i 98 - 52 gr/l, olej napędowy - 59 gr/l, a LPG - 54 gr/l.