Minionej nocy w Ełku odbyła się wizja lokalna na miejscu zbrodni, do której doszło w noc sylwestrową. To już drugi taki eksperyment procesowy z udziałem świadków, ale nadal bez udziału oskarżonych. 31 grudnia tuż przed północą w pobliżu baru z kebabem przy ulicy Armii Krajowej w centrum miasta zginął 21-letni Daniel, pchnięty nożem. Zarzuty zabójstwa usłyszeli algierski właściciel baru i kucharz z Tunezji.

Wieczorem przez dwie godziny zamknięta była część ulicy Armii Krajowej w Ełku. Policjanci zabezpieczali miejsce zdarzenia, po to żeby śledczy krok po kroku mogli odtworzyć zdarzenia, do których doszło w noc sylwestrową w barze z kebabem.

Eksperyment procesowy z udziałem dwóch świadków miał na celu odtworzenie przebieg zdarzenia i zweryfikowanie ich zeznań — mówi Ryszard Tomkiewicz, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Suwałkach.

Do zabójstwa doszło 31 grudnia. Około godziny 23:00 do baru wszedł 21-letni Daniel z kolegą. Podczas składania zmówienia miało dojść tu do sprzeczki. 21-latek wybiegł z lokalu z dwiema butelkami napoju, za które nie zapłacił. W pościg za nim ruszyli: Algierczyk, właściciel baru oraz kucharz z Tunezji. To właśnie 26-letni Tunezyjczyk miał śmiertelnie ugodzić nożem 21-latka. Jak się później okazało, mężczyzna przebywał w Polsce nielegalnie.

W styczniu przed salą rozpraw płakał i zapewniał, że nikogo nie chciał zabić. Przyznał jednak, że „w trakcie szarpaniny z pokrzywdzonym używał noża”.

Jak dotąd przesłuchano kilkanaście osób. Śledczy w najbliższych tygodniach planują koleje wizje lokalne z udziałem świadków, ale też obu oskarżonych cudzoziemców, którzy od ponad trzech miesięcy przebywają w areszcie. W ubiegłym tygodniu suwalski sąd zdecydował o wydłużeniu tymczasowego aresztowania mężczyzn o kolejne trzy miesiące.