Niemal rok minął od wprowadzenia nowelizacji przepisów regulujących obrót ziemią rolną. Nowelizację poprzedziła głośna dyskusja na temat szkodliwości nowych przepisów. Dziś wiadomo, że większość obaw nie sprawdziła się. Nie oznacza to jednak, że ustawa jest doskonała. Debata nad jej przyszłym kształtem cały czas trwa. W poniedziałek 20 marca rozmawiano w Olsztynie.

Gdy ćwierć wieku temu powstawała ówczesna Agencja Własności Rolnych Skarbu Państwa, a dzisiejsza Agencja Nieruchomości Rolnych, hektar ziemi rolnej na Warmii i Mazurach kosztował średnio niespełna 300 złotych. Od tego czasu ceny wzrosły prawie 48-krotnie. Apogeum nastąpiło po dwa 2010 roku. W ostatnich latach średnie ceny hektara dochodziły do 30 tysięcy złotych.

Ziemia była przeszacowana tak naprawdę przez te ostatnie lata. Jeżeli ktoś płacił 30 tys. za hektar i więcej, tzn. że brał obciążenie nie tylko na siebie, a już nawet na dwa pokolenia do przodu — mówi Robert Nowacki, przewodniczący Powiatowej Rady Izby Rolniczej w Węgorzewie.

To co dla rolników było miejscem pracy, dla innych stało się doskonałą lokatą kapitału. Sytuację miała uspokoić zmiana przepisów o obrocie gruntami rolnymi, a przede wszystkim wstrzymanie sprzedaży ziemi z zasobów Skarbu Państwa i ustanowienie dzierżawy jako podstawowego narzędzia jej dysponowania. Przeciwnicy nowych przepisów wróżyli, że to doprowadzi do spadku cen gruntów, a co za tym idzie wartości gospodarstw. Tak się jednak nie stało.

Są jednak elementy, które wymagają poprawy. Zdaniem przedstawicieli Warmińsko-Mazurskiej Izby Rolniczej, organizatora debaty w Olsztynie, tym co wymaga dyskusji jest miedzy innymi wielkość gruntów, które można sprzedać lub kupić bez nadzoru Agencji Nieruchomości Rolnych. Obecnie to działki do 30 arów. Rolnicy sugerują zwiększenie tego kryterium do jednego hektara, czyli minimum jakie trzeba spełnić, by otrzymać status rolnika indywidualnego. Dyskusja dotyczy też wieku rolnika, który powinien mieć preferencje przy dzierżawie gruntów rolnych. Na dużą liczbę punktów mogą liczyć ci, którzy nie ukończyli 40 lat.

Dziś dyskusja toczyła się w Olsztynie. Jutro 21 marca przeniesie się do Warszawy, gdzie spotkają się przedstawiciele resortu rolnictwa i prezesi Izb Rolniczych z całej Polski. Na początku kwietnia wnioski z tych dyskusji mają trafić do instytucji opiniodawczych, również pozarolniczych. Później przyjedzie czas na decyzje dotyczące ostatecznego kształtu znowelizowanych przepisów.