Zbyt wielką centralizację i promowanie monotematyczności w kulturze zarzuca PO rządowi PiS. Z sympatykami Platformy w Olsztynie spotkały się wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska i posłanka Iwona Śledzińska-Katarasińska.

Zdaniem posłanki Iwony Śledzińskiej-Katarasińskiej pojęcia promowane przez władzę przykrywają inne, które są niemniej ważne dla tożsamości narodowej.

Przekręcone pojęcia i wypaczony język. Znaczenie słów jest kompletnie wywracane do góry nogami. Już nie ma Powstania Warszawskiego, tylko są żołnierze wyklęci. Nie ma Katynia, bo jest Smoleńsk — mówi Iwona Śledzińska-Katarasińska.

Z kolei wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska krytykowała resort kultury za próbę centralnego sterowania polskimi teatrami i wpływaniem na ich repertuar. Obie posłanki będąc w Olsztynie skrytykowały również reformę edukacji.