- Wszystko przebiega zgodnie z planem - zapewniła w Olsztynie Anna Zalewska, mówiąc o reformie oświaty. Minister edukacji narodowej poinformowała, że rozporządzenie w sprawie ramowych planów nauczania jest gotowe do podpisu. Dokument określa tygodniową liczbę godzin obowiązkowych zajęć w poszczególnych klasach danego typu szkoły. W programie wizyty Anny Zalewskiej było również spotkanie z dyrektorami szkół i samorządowcami, którzy odpowiadają za wdrożenie reformy.

Minister edukacji narodowej na początek zwiedziła pracownie Zespołu Szkół Ekonomicznych w Olsztynie. Zdaniem Anny Zalewskiej kluczowe zmiany w nowym systemie edukacji zachodzą w szkołach zawodowych i technikach.

Pracodawcy są gotowi dołożyć się finansowo do systemu. Chcą brać odpowiedzialność za edukację i udostępniać swoje miejsca pracy po to, by właśnie tam odbywały się praktyki — mówi Anna Zalewska, minister edukacji. To z pracodawcami mają być pisane nowe podstawy programowe, bo to oni coraz częściej narzekają na brak wykwalifikowanych rąk do pracy.

Trzyletnie szkoły branżowe pierwszego stopnia zastąpią obecne zawodówki. Jeśli uczeń po ich ukończeniu zechce kontynuować naukę, będzie mógł to zrobić w dwuletniej szkole branżowej drugiego stopnia.

Wdrożenie reformy w życie spoczywa teraz na barkach samorządów. Nie wszystkie samorządy są optymistycznie nastawione do nowych zadań. Część obawia się zmian i ich kosztów, nie tylko finansowych. Ich zdaniem, wprowadzenia zmian nie będzie wolne od bałaganu i organizacyjnego chaosu.

Prawie 98 procent rad powiatów oraz 96 procent rad gmin w Polsce przesłało do kuratorów oświaty uchwały w sprawie projektu dostosowania nowych sieci szkół do nowego ustroju szkolnego. Pełni obaw pozostają dyrektorzy gimnazjów, których w nowym systemie edukacji nie będzie.

W tej chwili w moim gimnazjum dwie osoby nie znajdą pracy, a 12 otrzyma wypowiedzenia, ponieważ nie ma już etatów — mówi Alojzy Kurowski, dyrektor Gimnazjum Publicznego w Dąbrównie.

Prawo oświatowe tak zostało zaplanowane, żeby przy okazji przekształceń pojawiły się dodatkowe miejsca pracy. Wg wyliczeń to ponad 5 tysięcy miejsc pracy — mówi Anna Zalewska, minister edukacji. W samym Olsztynie mają pojawić się trzy dodatkowe miejsca pracy.