Leśnicy zgodnie z prawem wypowiedzieli prywatnej spółce umowę dzierżawy Wilczego Szańca w Gierłoży - orzekł w poniedziałek Sąd Apelacyjny w Białymstoku. Sąd podtrzymał tym samym wyrok sądu pierwszej instancji w tej sprawie, od którego odwoływała się prywatna spółka. Dzierżawca chciał uznania wypowiedzenia umowy dzierżawy za bezskuteczne, ewentualnie uchylenia wyroku i zwrotu sprawy Sądowi Okręgowemu w Olsztynie.

Spółka pozwała nadleśnictwo Srokowo, reprezentujące Skarb Państwa. To nadleśnictwo, po przetargu w którym wzięło udział dwóch oferentów, podpisało z tym podmiotem w 2012 roku 20-letnią umowę dzierżawy.

Wśród zapisanych tam szczegółowo warunków nałożonych na dzierżawcę, były przede wszystkim: czynsz (plus procentowy udział w przychodach z dzierżawy), remonty i modernizacje wynikające z harmonogramu (w tym poprawiające bezpieczeństwo zwiedzających) oraz współpraca z Ministerstwem Kultury i Dziedzictwa Narodowego przy projekcie edukacyjno-historycznym.

W marcu 2015 r. nadleśnictwo uznało, iż dzierżawca nie wywiązuje się z warunków umowy (m.in. od dłuższego czasu nie płacił czynszu, choć działalność była prowadzona, nie było też współpracy z resortem kultury) i ją wypowiedziało.

Wilczy Szaniec (Wolfsschanze), położony w lasach w okolicach Kętrzyna, był w latach 1941-1944 kwaterą główną Adolfa Hitlera.