Prokuratura Regionalna w Gdańsku wyjaśnia okoliczności śmierci dziecka w iławskim szpitalu. Dziecko zmarło w łonie matki. Według ojca za śmierć dziecka odpowiada lekarz.

Lekarze przeprowadzili już sekcją zwłok, ale na informacje o przyczynie śmierci chłopca będzie trzeba poczekać nawet kilkanaście dni. Śledztwo jest na wstępnym etapie.

Za wcześnie jest by stawiać zarzuty i mówić czy błąd zaistniał, czy nie. Dopiero postępowanie wykaże czy mamy do czynienia z błędem i kto go ewentualnie popełnił. Sam moment przyjęcia do szpitala był prawidłowy, procedura została zachowana. Dopiero późniejsze działania, albo były obarczone błędem, albo doszło do nieszczęśliwego splotu wydarzeń — mówi Jan Wierzbicki, prokurator rejonowy w Iławie.

Zeznania złożył ojciec dziecka, który zawiadomiło o zdarzeniu. Nie została jeszcze przesłuchana matka dziecka, która nadal przebywa w szpitalu powiatowym w Iławie na oddziale ginekologiczno-położniczym. Nie został jeszcze przesłuchany lekarz. O tym zdecyduje sąd, który najpierw musi zwolnić lekarza z tajemnicy lekarskiej, tak by mógł odpowiadać na pytania śledczych. Dyrekcja postanowiła zawiesić współpracę z lekarzem na czas postępowania.

Śledztwo prowadzone jest w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci dziecka. Postępowanie będzie prowadziła Prokuratura Regionalna w Gdańsku, która posiada samodzielny dział do spraw błędów medycznych.