Ponad pół tysiąca paczek papierosów wykryli celnicy z Gronowa w dwóch samochodach z polskimi rejestracjami. Co ciekawe samochody były do siebie bliźniaczo podobne, nie tylko z wyglądu. Miały takie same przemytnicze skrytki.

Przemyt odkryto podczas odprawy na przejściu granicznym w Gronowie. Do kontroli podjechały dwa samochody marki Opel Omega, o złotym kolorze. Kierowali nimi obywatele Polski. Kierownik zmiany Służby Celnej, po przeprowadzonej analizie, podjął decyzję o kontroli tych pojazdów.

Szczególne zainteresowanie funkcjonariuszy wzbudziły zamontowane w obydwu samochodach butle gazowe. Z pozoru wszystko wydawało się być w porządku: reduktory pracowały prawidłowo, w butlach był gaz. Celników zainteresował jednak dźwięk wydawany przez metal w trakcie jego opukiwania - nie był on naturalny.

W tej sytuacji, w jednym i drugim przypadku podjęto decyzję o demontażu i prześwietleniu butli promieniami rentgenowskimi. Tak zrobiono i okazało się, że w każdej z nich zmontowano drugi, mniejszy zbiornik. By dotrzeć do skrytki trzeba było najpierw spuścić gaz i rozkręcić butle. Jak się okazało w jednej z nich schowano 205, a w drugiej 326 paczek papierosów. Wobec przemytników wszczęto sprawy karne, zatrzymano towar oraz samochody.