Sebastian Karaś z Elbląga ustanowił rekord Polski w najdłuższym przepłynięciu 25-metrowego basenu w ciągu 24 godzin. Dystans który pokonał wynosi prawie sto kilometrów. Do elblążanina przylgnęło już określenie „człowiek ryba”.

Bicie tego rekordu to sprawdzian siły, wytrzymałości i walka ze snem. Tego ekstremalnego wyzwania w warszawskim basenie podjął się pochodzący z Elbląga Sebastian Karaś. Przepłynął 96 kilometrów i 850 metrów. Tym samym ustanowił nowy rekord Polski, który do tej pory wynosił ponad 54 kilometry.

Rekord jest po to, abyśmy mogli w tym roku przepłynąć Bałtyk. W zeszłym niestety się nie udało. Sebastian się nie poddaje i dlatego podjął się tego wyczynu — mówi Antoni Rokicki, manager Sebastiana Karasia.

Elblążanin tego typu wyzwań nie boi się. Przepłynął już na przykład wpław kanał La Manche. Tym razem walczył nie tylko dla siebie. W trakcie wyzwania prowadzono zbiórkę pieniędzy na rehabilitację chorej Magdy. Sebastian Karaś był blisko pobicia rekordu Guinnessa, który wynosi prawie 102 kilometry i należy do Szweda.