Sąd Apelacyjny w Białymstoku utrzymał w czwartek 16 lutego kary w procesie grupy przestępczej z Olsztyna, wyłudzającej podatek VAT na ogromną skalę. Najsurowszy wyrok to 10 lat więzienia, 500 tys. zł grzywny i nakaz zwrotu ok. 50 mln zł. Orzeczenie jest prawomocne.

W marcu ub. roku olsztyński sąd okręgowy skazał w tej sprawie osiem osób; sąd apelacyjny zajmował się odwołaniami obrońców sześciu z nich. Najsurowszy wyrok zapadł wobec mężczyzny uznanego za pomysłodawcę przestępczego procederu. Kary wobec pozostałych, to od kilku miesięcy do czterech lat więzienia (w niektórych przypadkach w zawieszeniu) oraz grzywny.

Główny oskarżony był właścicielem, udziałowcem lub przedstawicielem spółek w kraju, które (poza jedną) - jak wynika z ustaleń śledztwa - nie prowadziły w rzeczywistości żadnej działalności i nie zatrudniały pracowników, miały zaś służyć jedynie do dokonywania pomiędzy nimi operacji finansowych.

Oskarżony zarejestrował też podmioty na Brytyjskich Wyspach Dziewiczych i w USA, by wytworzyć pozorny, bardzo rozbudowany obrót usługami między swoimi firmami w kraju i za granicą.

Według aktu oskarżenia, w latach 2009-2011 mężczyzna uzyskał ponad 14,4 tys. faktur VAT od 90 firm podwykonawczych za fikcyjne usługi informatyczne, telekomunikacyjne i doradcze.

Tu działalność opierała się na współpracy z olsztyńską grupą przestępczą zajmującą się m.in. wyłudzaniem towarów z hurtowni. Szef tej grupy również został skazany; kara w jego przypadku to 4 lata więzienia i 160 tys. zł grzywny - sąd wziął bowiem pod uwagę, iż „poszedł” on na współpracę z organami ścigania.

Wyłudzony wskutek takiej działalności VAT, śledczy oszacowali na prawie 50 mln zł. Główny oskarżony przedłożył też urzędom skarbowym kolejne faktury i usiłował wyłudzić kolejnych 56 mln zł, ale w międzyczasie sprawą zajęły się organa ścigania.