Wracamy do dramatycznej historii pogorzelców z Bęsi koło Biskupca. W pożarze mieszkania stracili ukochaną mamę i babcię. Ale ogień nie tylko odebrał życie 72-letniej kobiecie. Płomienie zniszczyły także cały dobytek rodziny, która mimo tragedii rozpoczyna walkę o powrót do normalności. Potrzebuje jednak pomocy, bo remont zniszczonego mieszkania przekracza finansowe możliwości pogorzelców.

Renata Małłek z trudem wraca do wspomnień grudniowej nocy, gdy w ich mieszkaniu pojawił się ogień. Życie pani Renat i 3 dzieci uratowała babcia, która jako pierwsza zobaczyła ogień i krzykiem obudziła domowników. Sama jednak nie zdołała już uciec przed żywiołem.

Pani Renata, dla trójki swoich dzieci, rozpoczęła walkę o powrót do mieszkania, z którego uciekali przed ogniem. W powrocie do normalności wspiera ją m.in. fundacja z Biskupca, która zorganizowała zbiórkę.

Potrzebne jest wsparcie finansowe na remont mieszkania. Wiem, że potrzebują na drzwi, okna czy wymianę elektryki. W tym przypadku koszty są niewspółmierne z tym, co udało nam się zebrać — mówi Katarzyna Kotecka, fundacja Przyjaciele Jacka i Agatki z Biskupca.

Rodzina otrzymała tymczasowe mieszkanie w Kolnie, ale o powrocie do swojego domu marzy przede wszystkim 9-letni Antonii. Teraz popołudniami bawi się z psem, a z kolegami może spotkać się jedynie w szkole.

Stare mieszkanie rodziny Pani Renaty jest całkowicie zniszczone. Jego remont jest też potrzebny, by dzieci i ich matka mogli zamknąć tragiczny okres w życiu i rozpocząć nowy etap, w nowym mieszkaniu i z nowymi perspektywami na przyszłość.

Zbiórkę na remont prowadzi fundacja Przyjaciele Jacka i Agatki z Biskupca.