Rok więzienia w zawieszeniu na 4 lata, grzywna oraz pokrycie kosztów sądowych. Taki wyrok sądu II instancji usłyszał dziś (11.01) Piotr K. oskarżony o przemyt i próbę wręczenia łapówki celnikowi. Funkcjonariusz korzyści majątkowej nie przyjął, a sprawę zgłosił policji.

Podczas ogłoszenia wyroku na sali rozpraw nie było oskarżonego Piotra K. i jego pełnomocnika. Do sądu nie przybył również prokurator prowadzący sprawę. Na sali pojawiły się jedynie osoby oddelegowane przez przedstawicieli obu stron. Sąd II instancji nie podważył wyroku Sądu Rejonowego w Kętrzynie. Sędzia w uzasadnieniu stwierdził, że sąd I instancji miał materiał dowodowy, który pozwolił przypisać mieszkańcowi Kętrzyna zarzucane mu czyny.

Wyszło na jaw, że mężczyzna próbował wręczyć celnikowi łapówkę. Piotr K. za każdym razem wracając z Rosji oferował funkcjonariuszowi 100 złotych, by ten przymykał oko podczas kontroli. Okazało się również, że Piotr K. handlował przemyconymi papierosami.

Śledczy udowodnili Piotrowi K. w sumie sprzedaż prawie 5,5 tys. przemyconych paczek papierosów. Oprócz tego, kilkakrotnie został przyłapany na przemycie tego towaru z obwodu kaliningradzkiego. Swoją nieuczciwą działalnością naraził Skarb Państwa na straty w wysokości około 150 tys. złotych.

Sprawa wyszła na jaw po reakcji celnika, który powiadomił przełożonych, że mieszkaniec Kętrzyna oferował mu łapówkę. Gdyby funkcjonariusz postąpił inaczej, skończyłoby się to wyrzuceniem z pracy.

Przemytnik z Kętrzyna usłyszał wyrok 14 miesięcy więzienia w zawieszeniu na 4 lata. Oprócz tego musi zapłacić 23 tys. złotych grzywny i 2,6 tys. złotych kosztów sądowych. Wyrok olsztyńskiego sądu jest prawomocny.