To był wyrok, na który czekano ponad 3 lata. Tuż przed świętami sąd apelacyjny w Krakowie prawomocnie nakazał opublikowanie przeprosin Karola Tendery, byłego więźnia Auschwitz, za sformułowanie „polskie obozy zagłady”. Przeprosiny miały być w języku niemieckim na stronie głównej portalu niemieckiej telewizji ZDF. Przeprosiny owszem, ukazały się, ale według polskich prawników ich poziom jest... daleki od zadowalającego.

Po wejściu na stronę główną niemieckiej publicznej telewizji ZDF, Karol Tendera i prawnicy z kancelarii Lecha Obary spodziewali się zobaczyć to, co krakowski sąd apelacyjny nakazał w wyroku z 22go grudnia 2016 roku. Czyli ustalonej przez wymiar sprawiedliwości takiej treści:

Zweites Deutches Fernsehen - wydawca portalu internetowego www.zdf.de wyraża ubolewanie z powodu pojawienia się w dniu 15 lipca 2013 r. na portalu www.zdf.de nieprawdziwego i fałszującego historię narodu polskiego określenia sugerującego, jakoby obozy zagłady w Majdanku i Auschwitz został wybudowane i prowadzone przez Polaków.

(…) przeprasza Pana Karola Tenderę, który był więziony w niemieckim obozie koncentracyjnym, za naruszenie jego dóbr osobistych w szczególności tożsamości narodowej (poczucia przynależności do narodu polskiego) i jego godności narodowej.


Zgodnie z wyrokiem sądu, przeprosiny miały się znaleźć na głównej stronie portalu internetowego telewizji. Tymczasem znalazł się tam tylko krótki tytuł. Pełen tekst przeprosin pojawił się dopiero po kliknięciu w link. Niemiecka stacja poinformowała polskich prawników, że przeprosiny zostały tak opublikowane z powodu ograniczonych możliwości technicznych.

Byliśmy informowani, że ZDF uważa, że nie jest w stanie na stronie, jak to oni nazwali, dynamicznej, umieścić statycznej tabelki, tak jak tego oczekiwał sąd w wyroku — mówi Szymon Topa, radca prawny.

To zdaniem pełnomocników Karola Tendery manipulacja, która ma na celu umniejszenie wagi tej sprawy. Co więcej, prawnicy wskazują kolejne, według nich, złe praktyki stacji telewizyjnej. Jak podkreślają, przed ustalonym przez sąd tekstem przeprosin opublikowane zostało wyjaśnienie. Użycie sformułowania obrażającego Karola Tenderę wynikało z błędnego tłumaczenia wtórnego z języka francuskiego. Po zauważeniu tego błędu ZDF przeprosił za to zarówno indywidualnie, jak i publicznie – czytamy w komunikacie stacji.

Jest to jeszcze raz wersja, którą próbowali lansować przed sądem pełnomocnicy stacji ZDF, wskazując, że jest to tylko błąd, a nie ich wina — mówi Lech Obara, radca prawny.

Prawnicy z kancelarii Lecha Obary zapowiadają, że nie złożą broni w tej sprawie i wystąpią o uzyskanie zaświadczenia pozwalającego uznać wyrok krakowskiego sądu również przed sądami niemieckimi.

Żeby państwo niemieckie przy pomocy swoich instytucji ten wyrok wykonywało, tak samo, jakby to był wyrok sądu niemieckiego — mówi Szymon Topa. Przeprosiny na głównej stronie niemieckiej stacji telewizyjnej mają wyrokiem krakowskiego sądu apelacyjnego pozostać przez miesiąc.